A, to musi odbywać się tak, by naród mógł się bawić!

Nawet napisanie tej recenzji zajęło mi ponad tydzień. Ewentualne nieścisłości czasowe pozostawiam zatem intencjonalnie.

Wrzuciłam w Google jedno zapytanie. Potem drugie. Trzecie, czwarte i nic. Nie zna mój Google recenzji tego szumnie zapowiadanego spektaklu. Może to znak, żebym się nie interesowała cudzym zdaniem, zanim nie zapiszę swojego. A może znowu zawiodła filter bubble. Albo po prostu świat nie wie, co powiedzieć.

Continue reading „A, to musi odbywać się tak, by naród mógł się bawić!”

As I am an honest Puck!

Kto mnie zna, ten wie, jak reaguję na wyrażenie „Szekspir uwspółcześniony”. Jak mnie słabiło w Słowackim oglądanie Miarki za miarkę, jak nawet ten Makbet Wajdy w Starym, nie taki kurczę przecież oczywiście się w tę etykietkę wpisujący. I myślałam sobie zawsze gdzieś tam w głębi duszy, że jak zobaczę Szekspira jako Shakespeare’a w prawdziwym, angielskim wykonaniu, to poczuję, co w tych polskich produkcjach mnie gryzie i gnębi.

Continue reading „As I am an honest Puck!”