Uczenie się języków, część pierwsza

Nie zauważyłam nigdy u siebie szczególnego talentu do nauki języków. Powiedziałabym nawet, że wręcz przeciwnie: dojście do jako-takiej biegłości w angielskim zajęło mi, bez mała, szesnaście lat edukacji, obowiązkowej i dodatkowej. Może nawet te zajęcia pozaszkolne z angielskiego siadły mi najmocniej na poczuciu własnej wartości w tej dziedzinie, bo nic tak nie podbudowuje ego ucznia, jak konfrontacja ze znacznie zdolniejszą koleżanką, która w rok opanowała to, co mi zajęło dziesięć lat pilnego studiowania podręczników.

Continue reading „Uczenie się języków, część pierwsza”

I znowu zielona opaska (OFF Festival 2013)

Co powinniście wiedzieć, zanim zaczniecie czytać dalej

Jeżdżę na OFF Festival co roku, od pierwszej edycji w 2006 (nie byłam tylko w 2007), przynajmniej na jeden dzień. Nie słucham zespołów przed przyjazdem (w tym roku chciałam zrobić wyjątek i nawet przygotowałam sobie playlistę w Spotify, której… nie miałam czasu przesłuchać) i na bieżąco spisuję wrażenia na twitterze. Wyjazd na OFFa to mój jeden prawdziwy weekend wakacji! W tym roku pierwszy raz zrobiłam sobie prezent w postaci czterodniowego karnetu i wybrałam się też na bifor.

Continue reading „I znowu zielona opaska (OFF Festival 2013)”

A, to musi odbywać się tak, by naród mógł się bawić!

Nawet napisanie tej recenzji zajęło mi ponad tydzień. Ewentualne nieścisłości czasowe pozostawiam zatem intencjonalnie.

Wrzuciłam w Google jedno zapytanie. Potem drugie. Trzecie, czwarte i nic. Nie zna mój Google recenzji tego szumnie zapowiadanego spektaklu. Może to znak, żebym się nie interesowała cudzym zdaniem, zanim nie zapiszę swojego. A może znowu zawiodła filter bubble. Albo po prostu świat nie wie, co powiedzieć.

Continue reading „A, to musi odbywać się tak, by naród mógł się bawić!”