Wszystkie posty otagowane jako „podróż

Jet plane i tak dalej

Formalności prawie dopełnione, zostało jeszcze oddać klucze. Wynieść pościel i wieszaki na recepcję do pudła z „rzeczami, których nie chce się wyrzucić, a nie można ich zabrać”. Pokój prawie posprzątany, jeszcze odkurzyć i przetrzeć okno. Walizki ważą tyle, ile powinny (więc za dużo, żebym mogła je unieść). A ja nie mogę niczego przełknąć.

Westminster

Stung by the splendour of a sudden thought

Sukces: zniosłyśmy z Ewą Inspirującą jedna drugą przez cały tydzień. W przestrzeni metr na dwa wspólnego pokoju i w miejskiej dżungli. Inspiracje były liczne, a me zmęczenie wielkie, notatki więc chaotyczne, rzadkie i w wielkiej części niezbyt użyteczne. Ale to dobrze, zostały mi może przez to w głowie tylko tematy warte ruszenia?