Przyszła wiosna, będzie kokos

We wiosnę zamieniam się w stereotyp i łapię się za porządki. Nieład łechce mnie w kręgosłup jak piórko, nie mogę patrzeć na nadmiar przedmiotów i książki leżące w nieładzie na półce. Gdybym nie piekła właśnie zachcianki w postaci ziemniaków z porem, to bym się pewnie zagrzebała w koszu z wełną, bo on zawsze domaga się porządków.
Roją mi się diety warzywne, soki owocowe, chleb wieloziarnisty i ban na pizzę; tym razem dałam się skusić, sieć kipi pomysłami, wszystko zdaje mi się jednorako obiecujące i podejrzane.

Continue reading „Przyszła wiosna, będzie kokos”