Nadzieja ramenu w Krakowie

Czasem śni mi się, najczęściej ten z Shibuyi, ten z bocznej uliczki, gdzie nudlemasterzy gadali ze mną z pół godziny po jedzeniu o mlecznym wywarze z kury i o tym, że nie bywają u nich gaijini. Albo czasem ten od góry kapusty, z której nie przebiłam się prawie do bulionu. Albo ten z masłem, na który mało brakowało, a nie zdążylibyśmy w Sapporo.

[aktualizacja czerwiec 2017] Namnam Noodle Bar zamknięty bezpowrotnie :(.

Czytaj więcej