Syndrom oszusta

The Fraud Police are the imaginary, terrifying force of “real” grown-ups who you believe – at some subconscious level – are going to come knocking on your door in the middle of the night, saying:
“We’ve been watching you, and we have evidence that you have NO IDEA WHAT YOU’RE DOING.  You stand accused of the crime of completely winging it, you are guilty of making shit up as you go along, you do not actually deserve your job, we are taking everything away and we are TELLING EVERYBODY”.

Amanda Palmer, The Art of Asking

Istnieje wiele sposobów na wywołanie syndromu oszusta.

Continue reading „Syndrom oszusta”

Expectations vs reality

Jak na człowieka, który uparcie czepia się słów, z wielką trudnością przychodzi mi pisanie prac zaliczenionych i wszelkich materiałów zleconych i zlecanych. Nie działają metody intuicyjne: dajcie mi dłuższy deadline, dajcie mi krótszy deadline, pozwólcie pisać o tym, na czym się znam, rzućcie mnie na głęboką wodę. Teraz morduję się nad lekturą interesującej skądinąd książki, bo trzeba z niej wycisnąć zaliczenie seminarium dla dyskursantów. Mam w głowie taką wizję, że siedzę z tą książką w bezczasie, w fotelu, i palę przy niej papierosa, bo to tak literacko, zamyślając się głęboko a uczenie, a potem siadam do maszyny do pisania i powoli wystukuję krótki acz genialny, rzecz jasna, kąśliwy komentarz.

Continue reading „Expectations vs reality”

Would you like to be certified, ma’am?

Uczę się angielskiego już nieprzyzwoicie długo; trochę za długo, żeby mówić ciągle, że się go uczę w innym znaczeniu niż to, że pewnych rzeczy uczymy się przez całe życie. Ale chodzenie na kurs angielskiego już mi trochę nie przystoi. To chyba ten moment: kiedy jedzie się za granicę i spędza się na uczelni parę miesięcy ucząc się innych rzeczy po angielsku, to chyba wtedy dostaje się na czole taki stempel, który mówi: no, złociutka, kurs językowy to już nie dla ciebie.

Continue reading „Would you like to be certified, ma’am?”