Wiosenny haul ogrodowy

W Ogrodzie Botanicznym była wczoraj i dziś wyprzedaż roślin. Umówiłam się więc z Kariną na małe polowanie! Zdarłam nogi nie do zniesienia, ale warto było. Taki piękny dzień!

Eszeweria i rojnik
Moja mała eszeweria i śliczne rojniki.
Ludzie sprzedający rośliny
Pierwsza miejscówka z roślinami.
Starzec Rowleya
Ostatni kuleczkowy sukulent w całej szklarni. Czuję się, jakbym go uratowała przed śmiercią z niedoboru miłości. Trzymajcie kciuki, żeby urósł!
Donice roślin
Druga miejscówka z roślinami.
Donice pełne kaktusów
Tyle kaktusów! Grubosze!
Ina fotografuje
Przerwa od zakupów spędzona na spacerze po ogrodzie. Pogoda do piknikowania.
Fontanna
Uniwersytecki patriotyzm.
Znak Palmiarnia
Chodźmy w tamtą stronę.
Ina wśród palm
Ciepło, coraz cieplej.
Dzbaneczniki
Kiedy widzę takie rośliny, myślę często, że muszą być groźne.
Muchołapki
Nom. Słuchałam ostatnio podcastu o kłusownikach w USA, którzy kradną te rośliny z jedynego miejsca na kontynencie, gdzie występują naturalnie. Mam nadzieję, że te okazy nie należą do takich pozyskanych kłusowniczo :(.
Zielistka
Śliczności.
Czarne gałązki
Czarne gałązki wyglądają jak kabelki. Ciekawe, czy ktoś kiedyś powiedział: „te kabelki wyglądają jak czarne gałązki”.
Sukulenty
Nareszcie! Sukulenty.
Eszewerie
Eszewerie moja miłość <3.
Aloes ościsty
Taki aloes leci do mnie pocztą!
Kaktus
Kwitnący, jakby wstydliwie.
Aloes drzewiasty
Mój też będzie kiedyś takim drzewkiem. Już jest dwa razy większy niż kiedy dostałam go od Ewy!

Save