Lekka obsesja na punkcie sukulentów

I pierwszy kaktus!

Przesadzając eszewerię, znalazłam w doniczce głodną dżdżownicę. Mieszka teraz w dyżurnej skrzynce w kuchni, w której posadziłam kupioną impulsywnie lawendę i gdzie żyje jeszcze bazylia (chyba z dziesięć zawiązek listków dziś naliczyłam – po tym, jak w zeszłym tygodniu urżnęłam ją na pesto). Ale to w kuchni, a dzisiaj jesteśmy w pokoju.

Na zdjęciach dzisiejsze nowe rośliny (kocham ten sklep), a teraz słowo kronikarza o pozostałych. Leon puszcza nowe pióropusze. Pięć z sześciu sadzonek z pnia umarło (moja wina, nie zabezpieczyłam końcówek przez uschnięciem) – jedna się trzyma i mieszka w zielonej doniczce. Pióropusze trzymam też w tych doniczkach, choć wyglądają, jakby marniały – postanowiłam potrzymać je tak do tygodnia przed wylotem, jeśli do tamtego czasu się nie przyjmą, to trudno. Fikusowi zaplątałam pieniek pod wpływem ogrodniczego forum i tak sobie siedzi. Skrzydłokwiat nie zakwitł, mimo kuracji z jabłka, puścił tylko więcej liści (dobre i to). Może spróbuję z cytryną. W kuchni z nowości lawenda i kocimiętka, żeby były też jakieś kwiaty. Przypomniałam sobie ostatnio, że kupiona w Ikei mała roślinka do dekoracji ogrodu zen też mogłaby się ucieszyć z okresowego podlewania i uświadomiłam sobie, że to ona była moim pierwszym sukulentem – to wężownica (Sansevieria Bacularis) – tu ją widać w tle. Chyba ją to uszczęśliwiło, bo wypuściła dwa nowe pędy. Cytrynki rosną powoli, za to uparcie, coś z nich powinno być! Nie marzę o owocach, ale to takie ładne krzaczki :-). Stefan zaś powoli przekwita. Idzie lato.

Kilka donic z sukulentami
Potrójny Aloes ościsty (Aloe Aristata), obok Peperomia Graveolens i na górze maleńka Neocardenasia Herzogiana, mój pierwszy kaktus!
Kilka donic z sukulentami
Peperomia w kąciku, na środku Havorsia Cooperi i nad nią eszeweria z wyprawy do Ogrodu Botanicznego. Co zabawne, kupując rośliny w sieci zwykle lepiej wiem, co kupiłam niż po wizycie w Ogrodzie – na moje oko to Echeveria Glauca, ale nie mam pewności.
Starzec Rowleya
Przesadzenie tego maleństwa było potwornie trudne, praktycznie zero bryły korzeniowej, same perełki. Trzymacie mocno kciuki, żeby przetrwał! Gatunek to Starzec Rowleya (Senecio Rowleyanus).
Peperomia i haworsja
Jej liście rzeczywiście są półprzezroczyste, tak jak obiecywali!
Aloes ościsty
Widzicie trzy rozety?
Kaktusowe maczugi
Jak dla mnie – to jest najklasyczniejszy z możliwych kształtów kaktusa! Całe szczęście, że tu mi nie dorośnie do tego rozmiaru.
Eszeweria
Okrągła eszeweria w kwadratowej doniczce – zen.

Save